5 nieszablonowych pomysłów na rekrutację w internecie [uwaga – w 80% polskie przykłady!]

Untitled design (8)

Kończąc temat internetowej rekrutacji, chcielibyśmy podzielić się z Wami kilkoma ciekawymi przykładami wyróżnienia się na online’owym rynku pracy. Czasem większym, czasem mniejszym kosztem – czasem zerowym! – ale zawsze – kreatywnie.

Oto pięć odmiennych sposobów podejścia do rekrutacji w internecie, które wpadły nam w oko. Może Wam także się przydadzą. Od razu zaznaczę, że jeden z nich jest autoreklamą (jest na to inne, lepiej pasujące słowo, ale nie będę go używać na blogu, bo to brzydkie słowo jest ;)):

#1. Po prostu ogłoszenie, ale…

szukamygrafika

Genialne pomysły są zwykle równocześnie proste. Tak, jak w powyższym przykładzie. Firma szuka grafika. Ale nie – grafika-grafika. Poszukiwany grafik musi mieć oko do szczegółów. Ważne, by potrafił wyłapać błędy w tekstach, na których będzie pracował (priorytet pracodawcy!). Wyłap błędy i podeślij nam ich listę. Wraz z CV i portfolio.

Ogłoszenie niskobudżetowe, oszczędne w grafice (delikatnie mówiąc), za to wysoce zabawne. A kto powiedział, że jak rekrutacja, to ma być oficjalnie i ponuro?

#2. Tacy właśnie jesteśmy! Dołącz do nas jeśli jesteś taki sam!

szukamy grafika

Czy któraś z osób tutaj zgromadzonych nie zna sklepu koszulkowo.com? Nie widzę. Zatem wiecie jacy oni są – do swojej pracy podchodzą poważnie i z zaangażowaniem, a równocześnie z ogromnym dystansem. Do tego mają cięte języki i nie boją się mocnych słów. Wszystko to pokazali w ogłoszeniu rekrutacyjnym umieszczonym na ich facebookowym profilu. Czy to działa? Chyba tak – 25 kolejnych udostępnień o czymś świadczy, prawda?

#3. Jeszcze o pokazywaniu

career

Wiele firm poświęca jedną z podstron swojego serwisu www na zakładkę “Kariera”. Z tym, że z reguły wygląda to tak: opis firmy (obowiązkowo coś o dynamicznie rozwijającym się przedsiębiorstwie i młodym kreatywnym zespole), stanowiska, na których są wakaty oraz zaproszenie do rekrutowania wraz z adresem, na jaki należy się zgłaszać.

XSolve robi to inaczej. Stałe punkty programu, czyli opis firmy, opis stanowisk, adres e-mail, oczywiście są, ale na ich specjalnej, rekrutacyjnej stronie znajdziecie znacznie więcej. Widać gdzie, dla kogo, z kim i w jakiej atmosferze będzie się pracować. Wszystko jawne, także to, iż angielski obowiązkowy. W końcu całe copy jest w tym języku. Są i dodatkowe korzyści wynikające z pracy dla firmy (czwartkowe obiady? Nie do pogardzenia!).

Od razu widać, że oni naprawdę szukają pracowników :)

dla zainteresowanych link do strony

#4. Landing page zamiast ogłoszenia rekrutacyjnego

hasło
Tak, to nasz landing page. Stworzyliśmy go, poszukując web designera. Nie będę się na ten temat rozpisywać, bo na jego podstawie przygotowałam instruktarz budowy “standardowego” rekrutacyjnego landing page’a – zajrzyjcie do wpisu z zeszłego tygodnia:

http://blog.landingi.pl/jaki-powinien-byc-rekrutacyjny-landing-page/

Nadmienię tylko – to jest dobry landing page. Zadziałał! :)

tutaj link do LP

#5. Employee branding – poziom mistrzowski

quiz

Co ludzie lubią robić w internecie? Ludzie w internecie lubią: kotki (ostatnio jakby mniej), wredne memy (zawsze) oraz… szybkie quizy (Jakim sprzętem kuchennym jesteś? Dowiesz się, jak odpowiesz na kilka pytań).

PZU szukało stażystów do kilku działów firmy. Mogli to zrobić, umieszczając ogłoszenie rekrutacyjne na wszystkich portalach rekrutacyjnych. Mogli, bo ich stać. Ale woleli zadziałać inaczej i wydać pieniądze niesztampowo. Przygotowali specjalną stronę z krótkim testem psychologicznych predyspozycji zawodowych – do rozwiązania online. Wynik testu stanowi odpowiedź na pytanie “jaki jestem” i równocześnie delikatną wskazówkę, do którego oddziału firmy testująca się osoba powinna trafić:

quiz ukończony

UPS – mnie wyszło, że powinnam pracować w dziale HR!

Niestety, rekrutacja już się skończyła (póki była aktywna, strona po rozwiązaniu testu zawierała jeszcze m.in. przycisk APLIKUJ), ale test możecie nadal rozwiązać tutaj:

link do strony z testem

Po co rozwiązywać test, skoro na końcu nie czeka nagroda w postaci wymarzonego stażu? Tak, dla zabawy :) W końcu po to właśnie rozwiązuje się testy w internecie…

PS

Rzeźnika na gwałt poszukiwała sieć “Deko Smaku”

Współpracuje z Landingi.pl. Zawodowo pasjonuje ją marketing, w szczególności siła, z jaką do odbiorcy przekazu przemawiają słowa: im prostsze, tym skuteczniejsze. W wolnym czasie - a jakże - czyta i pisze książki.