Diabeł tkwi w nagłówku – błędy popełniane w tytułach

Byłoby idealnie, gdyby przyciągał uwagę tłumów, był kreatywny, pełen wartości i niebanalny…

Kto to taki?

Rzecz jasna nagłówek.

Tworzenie perfekcyjnych i skutecznych nagłówków każdego dnia męczy tłumy copywriterów oraz inne osoby, które walczą ze słowami. Obojętnie czy chodzi o teksty, które przygotowujesz na landing page, czy inne nośniki Twojej oferty, nagłówek zawsze będzie pierwszym elementem, na który zwróci uwagę odbiorca. Niestety napisany w marny sposób może doprowadzić do czarnego scenariusza: to co zostało przez Ciebie napisane, nigdy przez nikogo nie zostanie przeczytane. Idealny nagłówek powinien wzbudzać ciekawość, być zapowiedzią korzyści oraz powinien zawierać przydatne dla odbiorcy informacje. Tym razem przygotowałam dla Was kilka wskazówek na temat tego, jakich błędów unikać przy jego tworzeniu.

Błąd #1 – wpadki językowe

Unikanie błędów językowych jest zasadą oczywistą, o której tak naprawdę nie powinno się w ogóle wspominać. Pojawienie się usterki językowej w tytule oferty czy też w nagłówku landing page’a z góry przyklei negatywną łatkę do naszej działalności. Błąd językowy w tytule nie tylko niekorzystnie wpłynie na wizerunek. Trzeba mieć na uwadze to, że użytkownik wpisujący w wyszukiwarkę “wyprzedaż bluzek” być może nie odnajdzie prawidłowej strony, jeśli w jej nagłówku znajduje się zapis “wysprzedaż blusek” ;-) Chyba, że wykazuje się takim samym sprytem językowym, co autor danego tytułu. Błąd językowy może doprowadzić do tego, że klient zamiast trafić do nas jak po nitce do kłębka, niestety trafi do konkurencji.

Błąd #2 – niedopasowanie stylu do odbiorców

Bardzo ważną sprawą jest pamiętanie o tym, że komunikat językowy jakim jest bez wątpienia nagłówek, jest skierowany do konkretnego odbiorcy. Dlatego też na początku musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, do kogo chcemy skierować naszą ofertę. Zastanów się nad tym kto będzie odbiorcą Twojego komunikatu, a następnie dopasuj do wybranej grupy docelowej styl nagłówka. Inaczej powinien wyglądać tytuł kierowany do młodzieży, inaczej do młodych matek, a jeszcze inaczej do osób starszych. Oczywiście czasem możemy pozwolić sobie na złamanie pewnych schematów. Jednak zawsze wiąże się to z ryzykiem.

Błąd #3 – brak wartości wyszukiwawczej

Nagłówek powinien zawierać odpowiednio dobrane słowa kluczowe, które umożliwią klientom odnalezienie Twojej oferty za pomocą wyszukiwarki. Dlatego też czasami warto zrezygnować z umieszczania w nagłówku zbędnych udziwnień, ponieważ mogą one powodować problem z dotarciem do oferty. Skup się raczej na słowach kluczowych, kojarzących się z proponowanym przez Ciebie produktem, dzięki temu ułatwisz jego odnalezienie w sieci. Z pewnością sztuką jest zastosowanie słów kluczowych w kreatywny sposób, nie zubożając jednocześnie nagłówka o jego wartość wyszukiwawczą.

Błąd #4 – brak chwytu reklamowego

Reklamując produkt musimy przyjąć zasadę, że niezachęcający tytuł jest po prostu tytułem złym. Tworząc nagłówek załóż sobie, że powinien on przyciągać odbiorców jak magnes. Takim magnesem może być na przykład obietnica otrzymania korzyści. Możesz też postarać się stworzyć swoistą aurę tajemniczości, czy też zastosować dobrze przemyślaną grę słów.

Błąd #5 – brak przydatnych informacji

Nie chodzi o to, żeby nagłówek zawierał listę wszystkich informacji związanych z produktem, czy też usługą. Nie warto inwestować w treść, która może się zamienić w pusty komunikat.

Przykład: Najlepsza suszarka do włosów. Kup – nie pożałujesz!

Dla współczesnego odbiorcy taki komunikat nie mówi nic i prawdopodobnie będzie zignorowany. Zaoferuj swojemu odbiorcy tajemnicę, poradę, wskazówkę, która w potencjalny sposób będzie miała wpływ na jego życie, czy też będzie odpowiedzią na jego potrzebę. Na przykład: Jak pozbyć się na zawsze problemów z zasypianiem? – Darmowy ebook. Magiczne słowo “jak” sugeruje czytelnikowi, że autor zna rozwiązanie jego problemu.

Podsumowanie

Nagłówek jest wizytówką, dlatego powinien być przemyślany i reprezentatywny. Omówione powyżej błędy mogą wydawać się czymś oczywistym, jednak mimo tego są to najczęściej spotykane błędy, które można znaleźć w sieci. Pamiętajcie, że jest pierwszym elementem, na który zwraca uwagę odbiorca i może decydować “być albo nie być” w umyśle klienta.

Warto doczytać:

Idealny nagłówek – skuteczny wstęp do landing page’a.

W branży marketingu internetowego pracuje od 2012 roku. Skończyła filologię polską i bibliotekoznawstwo, a doświadczenie zdobywała w Blueberry Group, Landingi oraz pracując jako freelancer. Od zawsze fascynują ją treści, stąd w marketingu najbardziej lubi content. Prywatnie stara się dużo czytać, również książki dla dzieci ;)

  • http://www.advertex.pl Resolutna

    Na rynku B2B to działa nieco inaczej. Zbyt marketingowy nagłówek wzbudziłby nieufność.

    • https://plus.google.com/111387511543996215652 Paulina Kamińska

      Nie bardzo rozumiem, do którego punktu się odnosisz. Jeśli chodzi o przykład: “Najlepsza suszarka do włosów. Kup – nie pożałujesz!” – to jest on tu pokazany w negatywnym kontekście. Zdecydowanie nie radzę tak pisać ;). Pozdrawiam.

  • http://czytopiatek.pl Marek

    W pierwszym akapicie #1 – wpadki językowe, zdarzyła się jedna, zbyt długo przyciśnięty alt i zamiast łatka wyszła łątkę :)

    • http://www.landingi.com Administrator

      Marek, wielkie dzięki za spostrzegawczość! Już poprawione :)